Plener Ślubny w Kotlinie Kłodzkiej

Kasia i Mateusz pobrali się w czerwcu. W prezencie ślubnym dostali pobyt w Czarnej Górze. Kasia powiedziała mi, że planują wybrać się tam jesienią. Doszłyśmy do wniosku, że to będzie odpowiednie miejsce na ich plener ślubny. Tak jak pomyślałyśmy, tak zrobiłyśmy. Przyjechałam do nich na jeden dzień. Jeden dzień, który okazała się całą paletą pogodową. Od drobnej mżawki, po sporą ulewę, po której wyszło piękne jesienne słońce i pojawiła się wiosenna tęcza. Temperatura – późnojesienna, żeby nie napisać zimowa :). Ale Kasia była bardzo dzielna, dopiero pod sam koniec zarzuciła na siebie sweterek.

Osobiście bardzo lubię te rejony. Zabrał mnie tam pierwszy raz mój (wtedy) przyszły mąż. Teraz mamy już rodzinną tradycję i Czarną Górę (Siennę) odwiedzamy raz w roku oczywiście w sezonie narciarskim. W Kotlinie Kłodzkiej panuje specyficzny mikroklimat. Ponoć jak nigdzie w Polsce nie ma śniegu to tam jest. Mam nadzieję, że ta reguła sprawdzi się i w tym roku. Nie mogę się już doczekać zimy.

Podsumowując, dobrze jest podzielić się z fotografem Waszymi planami. Chociaż jestem zwolenniczką, aby na plener ślubny odbył się w miarę jak najszybciej, to są sytuacje, w których naprawdę warto zaczekać. Ja jestem otwarta na Wasze propozycje i chętnie wybiorę się z moimi aparatami poza województwo wielkopolskie 🙂



Możliwość komentowania jest wyłączona.